czwartek, 5 września 2019

Zniesienie wiz do USA - co zmienia


Od kilku tygodni mamy na tapecie, temat o rychłym zniesieniu wiz do Stanów... Oczywiście, oficjalnej informacji jeszcze nie podano i w ciągu najbliższych 4 tygodni, raczej nikt takiej nie poda. Bieżący rok podatkowy kończy się dopiero 30 września, więc póki co, chodzą tylko "słuchy"... Wiecie, podobno ktoś ma znajomego, którego znajomy ma znajomego, a tamten ma znajomego, co ma znajomego w ambasadzie amerykańskiej, nie? 🤣 I podobno, procent aplikujących Polaków, którzy zamiast wizy do Ameryki, dostali kopala w dupala, spadł poniżej 3%! W ten sposób, Polska spełnia wymogi, aby już niebawem każdy polski obywatel, mógł posiąść ten zaszczyt i ...wsiąść na pokład samolotu lecącego do Stanów!

Nasz premier, ten sam co twierdził, że mamy "zapierdalać za miskę ryżu", bo nam w Polsce za dobrze, szczerze zamartwia się, czy to zniesienie wiz, nie poskutkuje znacznym wyludnieniem kraju! Po pierwsze, ależ panie premierze! Dlaczego pan się tym martwi, skoro sam pan twierdzi, że mamy w Polsce przecież tak zajebiście?! Po drugie, hmm.. no w sumie, ja już widzę na lotniskach te tłumy chętnych, by przelecieć się za parę tysi za ocean, z opcją powrotu najbliższym kursem, a wy?! Bo tak w sumie, to tyle daje nam zniesienie wiz... czyli gówno 🤣

Niestety, niewiele ludzi zagłębiło się kiedykolwiek w przepisy ruchu bezwizowego, bo większość skupiała się na darciu gęby i jęczeniu, że Polska jako jeden z nielicznych krajów na mapie Europy, ma obowiązek posiadania wizy! I wiecie co? Zależy jeszcze dla kogo, ale ruch bezwizowy nie jest do końca tak opłacalny, jak wam się wydaje... a wiecie dlaczego?

1. FORMALNOŚCI
Z WIZĄ: Do tej pory, aby udać się do Trumpa, musieliśmy ubiegać się o wizę. Dla niektórych wać wielmożnych polskich książąt, było to uwłaczające i poniżające! Bo jak to? Mnie w Ameryce nie chcą?! Pfff... Mam prosić jakiegoś amerykańskiego urzędnika?! I jeszcze im za to płacić?! Po moim trupie!

W praktyce wyglądało to tak, że najpierw trzeba było wypełnić formularz przez internet. Następnie zrobić przelew na $160, czyli około 630 zł, a po zaksięgowaniu wpłaty, wybrać sobie wolny termin wizyty w ambasadzie w Warszawie, lub w Krakowie. Rozmowa z konsulem, przy okienku jak na poczcie, trwała około trzech minut i nie widziałam, żeby ktokolwiek tam prosił, klękał, błagał, szlochał i zalewał się łzami! Co dziwne, nawet nikogo nie chłostali! Dacie wiarę?! A zamiast tortur, padało kilka pytań typu... gdzie pracujesz? Czym się zajmujesz? Po co lecisz do Stanów? Na jak długo? Z kim? Po czym zdecydowana większość, kilka dni później mogła udać się po bilety, na lotnisko i w drogę! Bon voyage!

BEZ WIZY: Ale niedługo, będziemy latać bez konieczności posiadania wizy! Zero formalności! Zero opłat! Tylko bilet i ważny paszport... tak się niektórym wydaje, ale to nie do końca będzie tak wyglądało! Mimo ruchu bezwizowego, przed każdą podróżą trzeba będzie wypełnić formularz przez internet, żeby zarejestrować swój wyjazd, płacąc przy tym około $14, czyli około 55 zł i ...uzyskać zgodę na wyjazd! Dopiero wtedy bilet i lotnisko. Fajnie nie? Co ważne, ruch bezwizowy dotyczy tylko wyjazdów turystycznych i biznesowych, a na wyjazd w innym celu, nadal będzie obowiązywała wiza 😉

PODSUMOWANIE: Wizę otrzymywało się najczęściej od razu na 10 lat, co oznaczało, że w okresie tych 10 lat, można było wielokrotnie podróżować do Stanów, a oprócz kupna biletu, nie było już żadnych dodatkowych formalności, ani żadnych opłat.

W ruchu bezwizowym, przed każdym wyjazdem trzeba będzie rejestrować swoją podróż i płacić za to $14. Tak, wiem... jeżeli kogoś stać na podróże do Stanów, to 55zł nie będzie praktycznie żadnym wydatkiem. Ale liczy się sam fakt, że ludzie, którzy często tam latają, będą na tym stratni. Przypuśćmy, że Jasiu Kowalski odwiedza Smitha, tak średnio co 2 miesiące. Bo mu wolno, bo lubi, bo tego wymaga ich współpraca biznesowa. W przeciągu 10 lat ważności wizy, za którą zapłacił jednorazowo $160, udałby się tam około 60 razy. Co mu daje ruch bezwizowy? Tyle, że teraz za te 60 podróży zapłaci amerykanom już ...$840, a nie $160!


2. PRZEJŚCIE GRANICZNE
Z WIZĄ: Po wylądowaniu w Stanach, to czy zostaniemy wpuszczeni na amerykańskie ziemie i tak zależało od urzędnika imigracyjnego. Nawet promesa wizy, uzyskana w ambasadzie w Polsce, nie dawała nikomu gwarancji, że przejdzie się przez granicę USA. Ostateczna decyzja zawsze należała do urzędnika i to dopiero on wydawał prawdziwą wizę, w postaci stempelka w paszporcie.

BEZ WIZY: ... i tu mogłabym praktycznie zrobić kopiuj - wklej  bo nawet jeśli należymy do programu ruchu bezwizowego, to i tak nadal urzędasek na lotnisku będzie decydował czy wpuści nas do USA, czy odeśle do domu najbliższym samolotem! Koniec kropka!

PODSUMOWANIE: W obu przypadkach, i z wizą i bez, nie mamy pewności czy zostaniemy wpuszczeni, ale mając promesę wydaną przez konsula, to przynajmniej przy pierwszym wjeździe jest 100 razy większa szansa, gdyż dla urzędnika, promesa jest informacją, że już w Polsce dokładnie przeanalizowano naszą sytuację.

W ruchu bezwizowym, zgoda na wyjazd, nie jest tym samym co promesa, więc dopiero na lotnisku docelowym okaże się, czy nie zafundowaliśmy sobie przypadkiem wycieczki życia... Kilka godzin w samolocie, pobyt na lotnisku i powrót najbliższym kursem do domu... dlatego od razu kupuje się bilet w obie strony! Ale przynajmniej pochwalimy się znajomym zdjęciami z lotniska! A na pewno będzie wystarczająco dużo czasu na selfiki, bo kolejki będą pewnie jeszcze dłuższe niż są teraz.


3. DŁUGOŚĆ POBYTU
Z WIZĄ: Każdy rodzaj wizy rządzi się swoimi prawami, ale skupiamy się na turystyczno-biznesowych, bo tych dotyczy zmiana. Kiedy już urzędnik imigracyjny stwierdzi, że ryzyko handlu organami, rozbojów i gwałtów, z naszym udziałem jest znikome i nadajemy się do zwiedzania Stanów, wbija nam do paszportu pieczątkę, z datą wjazdu i terminem pobytu. W ruchu wizowym prawie zawsze było to ...6 miesięcy! Tego terminu nie można przekroczyć pod żadnym pozorem, bo już kolejnego dnia, jesteś łobuzem nadużywającym gościnności Trumpa, nielegalnym pobytem. Przekroczenie terminu poniżej 180 dni, skutkuje rocznym zakazem wjazdu na teren Stanów. Od 180 dni do roku - 3 lata zakazu, a ponad rok nielegalnego pobytu - zakaz na 10 lat.

BEZ WIZY: Ruch bezwizowy daje prawo do pobytu tylko 90 dni, od daty wjazdu. A za każdy kolejny dzień, obowiązuje karencja, taka sama jak w powyższych widełkach... Co więcej, zniesienie obowiązku wizowego, wcale nie oznacza, że nie można go przywrócić! Jeżeli znacznie wzrośnie liczba Polaków, którzy sami sobie pobyt nielegalnie przedłużyli, to wizy wrócą 😉Chociażby Argentyńczycy już się o tym przekonali jakiś czas temu!

PODSUMOWANIE: Jeżeli naprawdę myślisz o Ameryce tylko w celach turystycznych, to spoko... Nie ma tragedii, nie? Zamiast $160 płacisz tylko $14, a 3 miesiące w zupełności ci wystarczą. Zdążysz zrobić sobie nawet objazdową wycieczkę po Stanach, poderwać Andżelinę Dżoli, czy zostać żoną Hollywood... 

Ale jeśli masz w głowie pomysł, żeby zarobić parę zielonych, to pamiętaj, że wyjazd do Stanów z samym paszportem, to nie to samo, co wyjazd do Anglii... Trump nie pozwoli sobie od razu na niecne występki i wywożenie zielonych z jego kraju 😉 To ty masz zostawiać dolary u niego, a nie je wywozić! Brak obowiązku wizowego wcale nie uprawnia do podjęcia pracy. Po drugie, wiesz co? Dobrze, że bilet powrotny miałbyś już wykupiony... Bo przez 3 miesiące chyba tylko na niego byś zarobił 🤣

...LECI JAN KOWALSKI DO NIU JORKU...
I teraz załóżmy, że Jan Kowalski wpada na pomysł, że poleci do Stanów zarobić parę dolarów... Zostawia żonę i leci. Ląduje w Nowym Jorku, bo tam pracy jest pod dostatkiem... kupił bilet w obie strony, bo musiał, za około 3 tysie (około $850) i ma 3 miesiące legalnego pobytu. Pierwszy tydzień szuka pracy i pokoju. Ciśnie czym prędzej na Greenpoint, bo doszły go słuchy, że tu po polsku się dogada i najszybciej coś znajdzie. Wynajął sobie tam pokoik za minimum $800 miesięcznie i znalazł pracę na czarno. Na początek, bez perfekcyjnej znajomości języka i pozwolenia na pracę, nie może liczyć na więcej, niż jakieś $2500 miesięcznie...

$2500 pensji - $800 za pokój - min. $1000 wyżywienie ($30 x 30 dni) a $30 dziennie to chyba absolutne minimum! ...zostaje mu miesięcznie $700 oszczędności. Gdyby pracował pełne 3 miesiące, a nie pracował, zarobiłby około $2100. Zwrócił mu się bilet i zostałoby jakieś ...3400zł - 4000zł ...i musiałby wracać. Jeśli wróci do Polski na miesiąc, to prawie tyle samo, ile zarobił musiałby znów wydać na bilety! Jeśli nie wyjedzie, tylko nielegalnie przedłuży sobie pobyt, to narobi sobie kłopotów, a żony i tak już do niego wpuszczą 😉

Hmm... Czy na tym polega American dream?! 🤔

Masz ochotę na więcej moich tekstów o Ameryce i Nowym Jorku?
Zapraszam TUTAJ ;)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy komentarz jest na wagę złota... :) Dziękuję!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...