poniedziałek, 1 grudnia 2014

"Na marginesie" - Michał Matuszak

Gatunek: OBYCZAJOWA
Rok wydania: 2014
Ilość stron: 250
Oprawa: miękka

Wydawnictwo: Białe Pióro



Od jakiegoś czasu, coraz częściej sięgam po pozycje napisane przez naszych rodzimych autorów. I niezmiernie mnie to cieszy, gdyż jeszcze jakiś rok temu, znalezienie polskiej książki, wśród moich lektur i zbiorów, graniczyło z cudem. Wydaje mi się, że przez chwilę nawet zamknęłam się w jednym gatunku, w jednej tematyce i ciężko mi było się wydostać... Ale trzeba było coś z tym zrobić i ruszyć ku nowemu, spróbować czegoś nieznanego. Sięgnęłam więc po polską literaturę. Raz, drugi... i teraz zdarza mi się to coraz częściej. Początkowo była to polska literatura grozy, polski thriller, aż w końcu zabrałam się za pozycje z gatunku, jakiego nigdy wcześniej nie czytałam.

Ostatnio dostałam propozycję przeczytania debiutu literackiego, młodego, bo zaledwie 25-letniego, autora. I choć nieczęsto sięgam po książki z tego gatunku i o takiej tematyce, to ta wydała mi się być wyjątkowo zachęcająca. Pan Michał Matuszak przybliża nam w swojej książce społeczeństwo właśnie z tzw. marginesu. Blokowisko, osiedlowa knajpa, a w niej stali bywalcy... ludzie bez większych planów, celów i marzeń. Ludzie, nad którymi ciąży fatum środowiska z jakiego się wywodzą. Alkohol, narkotyki, patologie, bieda... Czy są skazani na taki sam los, jaki spotkał ich rodziców? Czy muszą się poddać otoczeniu i żyć tak samo? Czy jest możliwe wydostać się z matni i zacząć nowe życie, w inny lepszy sposób?

Autor bardzo ciekawie przedstawia nam środowisko, w jakim żyją główni bohaterowie. Nie brakuje tu konkretnych, dość brutalnych opisów. Poznajemy od wewnątrz środowisko marginesu społecznego, co dla większości z nas wydaje się takie obce i odległe. Dzięki tej książce dostrzeżemy, że miasto to też biedne, ubogie dzielnice, w których żyją ludzie, niepewnie patrzący w przyszłość. Ludzie, bez większych perspektyw, żyjący z dnia na dzień, powielający los rodziców. Ludzie nie wymagający od życia zbyt wiele... a wśród nich jednostki, które marzą o lepszym życiu. Czy są na tyle zdeterminowani i silni? Czy zdołają się wybić, postawić i osiągnąć coś więcej?!  Powiem krótko - ta książka zmusza do refleksji. Ta książka karze nam zastanowić się nad samym sobą i nad swoim życiem. 

Muszę przyznać, że pan Matuszak świetnie skonstruował postaci głównych bohaterów. Są oni niezwykle realni, dopracowani w najmniejszych szczegółach. Wydawać by się mogło, że każdy z nas codziennie mija na mieście Miecia czy Ernesta... Może kiedy idziemy do pracy, jeden z drugim siedzą na ławce pod swoim blokiem? Fabuła jest świetnie poprowadzona, styl autora płynny i przyjemny w odbiorze. Jedyne co przeszkadzało mi w tej książce, to minimalna ilość dialogów. Nie ukrywam, że przez to momentami czułam się nieco zmęczona. Jednak potrafię to usprawiedliwić, gdyż autor skupił się właśnie na bogatym życiu wewnętrznym głównych bohaterów. Krok po kroku śledzimy ich walkę oraz przemianę mentalną, stąd też w książce niewielka ilość dialogów. Ja, jak już wspominałam, rzadko sięgam po takie książki, przywykłam do pospolitych, tradycyjnych thrillerów, w których akcja i narracja są prowadzone w tradycyjny, prosty sposób i dlatego też na początku ciężko mi było się przestawić. Więc absolutnie, nie jest to wina autora, nie jest to minus dla książki, a jedynie skutek mojego przyzwyczajenia. Co najważniejsze, do nowego stylu bardzo szybko przywykłam, gdyż nie ukrywam, że lektura jest niezwykle intrygująca i wciągająca. 

"Na marginesie" zdecydowanie łatwą książką nie jest. Porusza ona trudną tematykę i nie każdemu przypadnie ona do gustu. Polecam ją osobom lubiącym pozycje zmuszające do refleksji. Książka wymaga skupienia i uwagi! Jeśli poszukujesz czegoś dla chwilowego "odmóżdżenia" to ta książka ci na to nie pozwoli! To konkretna, wymagająca lektura dla wymagającego czytelnika, lubiącego zagłębiać się w problemy społeczne. Książka wymagała ode mnie trochę wysiłku i sporego skupienia. Po jej skończeniu, zgodnie z zamierzeniem autora, dopadła mnie chwila refleksji i zadumy. Śmiało więc mogę powiedzieć - Panie Michale, świetna robota! Książka porusza, zmusza do myślenia i nie można jej odłożyć skończonej na półkę, ot tak sobie i z miejsca zacząć nową... Trzeba chwilę ochłonąć, pomyśleć, przetrawić... Będę tę książkę długo pamiętać. Zrobiła na mnie ogromne wrażenie i zdecydowanie polecam! Jeśli Ty lubisz wymagające lektury, bez wątpienia jest to książka dla ciebie!


Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości jej autora!
Serdecznie dziękuję!

8 komentarzy:

  1. Ja nadal bardzo sceptycznie podchodzę do polskich autorów, a szczególności do debiutantów. Nie zaprzeczę jednak, że coraz lepiej prezentują się rodacy w sferze literackiej. Jeśli chodzi o książkę, nie-szczególnie mnie zainteresowała treść :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię tego typu książki i nie stronie od polskich autorów. Pewnie kiedyś sięgnę i po "Na marginesie".

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawa tematyka, zachęcająca do zapoznania się z książką. Ja od kilku miesięcy chętnie czytam powieści polskich autorów, ponieważ coraz częściej bardzo pozytywnie mnie zaskakują.

    OdpowiedzUsuń
  4. O! Tą pozycję chętnie bym poznała.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z przyjemnością sięgnę po tę książkę. Trudne lektury są niezbędne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. http://brama-do-wyobrazni.blogspot.com
    Zapraszam :) dopiero zaczynam ale może przypadnie Ci do gustu :* ładny blog

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie książki lubię :) niełatwe, poruszające wzruszającą tematykę. Poczułam się zachęcona tym, że książka przedstawia własnie to życie na marginesie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Najważniejsze to czytać naszych rodzimych autorów! :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest na wagę złota... :) Dziękuję!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...