poniedziałek, 25 maja 2020

Operator 112. Relacja z centrum ratowania życia - Roman Klasa




Odbierają codziennie setki telefonów. Mierzą się z dramatami ludzkimi, wyzwiskami i chamstwem. Choć po drugiej stronie słuchawki nierzadko rozgrywają się prawdziwe tragedie, oni muszą zachować zimną krew i trzeźwość umysłu. Mają bardzo odpowiedzialną pracę, do której nie każdy się nadaje. Odpowiedni kandydat musi posiadać szczególne umiejętności i przejść teksty psychologiczne. Powinien umieć nawiązać kontakt z osobą, która jest pod wpływem silnych emocji, rozpoznać prawdziwe zgłoszenie i w ciągu krótkiej rozmowy ocenić, czy zgłoszenie jest zasadne i przekazać je odpowiednim służbom, czy niekoniecznie... Zastanawiałeś się kiedyś, jak wygląda praca dyspozytora linii 112? 

"Operator 112" to książka pełna emocji. Nie mogło być inaczej – są to wspomnienia człowieka, który przez 6 lat pracował jako operator linii 112. Roman Klasa odkrywa mroczne realia zawodu i przytacza najciekawsze zgłoszenia z jakimi spotykają się operatorzy... są one rozmaite! Uchyla przed nami rąbka tajemnicy i pozwala zrozumieć, jakie to trudne i wyczerpujące psychicznie zajęcie. 

Książkę czyta się szybko i z zainteresowaniem. Jest napisana w bardzo prosty i przystępny sposób, choć temat wcale nie jest łatwy. Najpierw dowiadujemy się trochę o samym autorze – o tym, kim jest i dlaczego wybrał taką, a nie inną pracę. Dowiadujemy się, jak wyglądał cały proces rekrutacji, na czym polegają testy i szkolenia, a później zaczyna się najciekawsze, czyli to, co skłoniło mnie do sięgnięcia po tę książkę – wspomnienia. Najdziwniejsze zgłoszenia, najtrudniejsze i najciekawsze rozmowy, jakie prowadził z ludźmi. Dowiadujemy się, jak dokładnie wyglądała jego praca i jak wpływała na jego psychikę. 

Autor uświadamia nam, że zawód operatora to pewnego rodzaju misja, gdyż wracając do domu po skończonym dyżurze, nie zawsze można zostawić pracę w firmie. Nie zawsze można spokojnie wrócić do domu i odciąć się psychicznie, zostawiając wszelkie emocje za sobą... Niektóre sytuacje zostają w pamięci na zawsze... Nie wszyscy mają to szczęście, że przekraczając próg budynku, automatycznie zapominają o dokumentach piętrzących się na biurku, upierdliwym kliencie czy zakończonym projekcie. Operator linii ratunkowej wykonuje pracę, która wywołuje prawdziwe emocje i nierzadko budzi w nas naturalne odruchy ludzkie – żal, empatię, współczucie lub irytację. Niektóre rzeczy, są tak silnie zakorzenione w człowieku i tkwią tak głęboko, że trudno jest je uciszyć, wyłączyć i nad nimi zapanować. Czy zastanawiałaś się kiedyś, co dzieje się w głowie człowieka, który odebrał jednego dnia kilkaset telefonów? Słyszał zarówno prawdziwe ludzkie dramaty, jak i wyzwiska pod swoim adresem lub chore wizje osób chorych psychicznie?

Autor pokazuje nam, że praca operatora nie jest kolorowa i że ludzie często zachowują się bezmyślnie wybierając numer alarmowy zupełnie bez powodu. Ludzie dzwonią pod numer 112 z czym tylko popadnie! – bo sąsiadka wywiesiła na balkonie tak skąpe stringi, że pani czuję się zgorszona, bo ktoś wyrzucił na chodnik skórkę od banana, albo ponieważ goście po imprezie nie chcą wyjść, a gospodarz chce już spać... Takie przykłady można mnożyć! Ludzie bardzo bezmyślnie wybierają numer alarmowy. Często zamiast współpracować, wyładowują na rozmówcy swoje frustracje. Operator 112 bardzo często spotyka się z brakiem szacunku i brakiem empatii. Nigdy bym się tego nie spodziewała i dlatego książka dała mi sporo do myślenia i wzbudziła we mnie odrobinę refleksji. 

Faktycznie, nie zastanawiamy się nad tym i nie zdajemy sobie sprawy, że operator linii 112 każdego dnia przeżywa prawdziwe tragedie ludzkie i prowadzi chodzi rozmowy z wariatami! Nie myślimy o tym, że może być przemęczony, że jest po wielogodzinnym dyżurze, a chwilę wcześniej mógł być świadkiem prawdziwego dramatu... Zawsze kiedy wybieramy numer 112 ktoś jest na posterunku. Często zapominamy, że po drugiej stronie słuchawki też jest człowiek z krwi i kości... Człowiek, który ma uczucia. 

Od mnie wielki ukłon w stronę autora, za to, że odważył się powiedzieć jak naprawdę wygląda praca na linii alarmowej i uświadomił nam, że nie mamy zielonego pojęcia, jak wielki ciężar psychiczny dźwiga osoba na stanowisku operatora... Jak bardzo my sami utrudniamy tym ludziom pracę, nie odpowiadając na pytania, które nam zadają i jak sprytnie poszczególne jednostki straży pożarnej czy policji zrzucają odpowiedzialność na dyspozytorów! Polecam tę książkę każdemu, kto naoglądał się za dużo filmów i myśli, że operator odbierając telefon od razu wie, skąd dzwonimy, jaką jednostkę powinien do nas wysłać i czy w ogóle powinien to robić... Polecam też osobom, które sądzą, że praca operatora jest prosta, łatwa i przyjemna... 

GATUNEK: LITERATURA FAKTU

Rok wydania: 2019   Ilość stron: 260   Oprawa: miękka   Wydawnictwo: Mova 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni Tania Książka

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Każdy komentarz jest na wagę złota... :) Dziękuję!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...