czwartek, 23 lipca 2015

"Tylko martwi nie kłamią" - Katarzyna Bonda

Gatunek: THRILLER, KRYMINAŁ
Rok wydania: 2015
Ilość stron: 608
Oprawa: miękka

Dostępność: TaniaKsiążka.pl
Wydawnictwo: MUZA



Panią Katarzynę Bondę znają w Polsce już chyba wszyscy. Nawet jeśli ktoś nie czytał jeszcze jej książek, to na pewno słyszał to nazwisko. W środowisku literackim jest o niej ostatnio bardzo głośno. Jej kolejne powieści nie schodzą z listy najpopularniejszych, najczęściej czytanych thrillerów! Tytuły wydane kilka lat temu, wracają z nowym nakładem i sprzedają się jak świeże bułeczki. Pani Bonda jest na topie. Zdecydowanie. A niebawem poznają ją również czytelnicy z zagranicy, gdyż najnowsze słuchy donoszą, że jej książki zostaną przetłumaczone na język angielski! Ja jednak, póki co, przeczytałam po polsku, historię o bardzo wymownym tytule "Tylko martwi nie kłamią".

poniedziałek, 20 lipca 2015

"Muszę Cię zabić, albo przyjaźnić się z Tobą do końca życia!" - czyli o przyjaźni z przymrużeniem oka... :)


Każda z nas ma przyjaciółkę... Śmiałe to stwierdzenie, wiem, ale uważam, że każdej kobiecie do utrzymania prawidłowego zdrowia psychicznego, niezbędna jest co najmniej jedna zaufana babka obok. Już od najmłodszych lat potrzebujemy koleżanki, z którą świetnie się dogadujemy i bawimy... (choćby w gumę bardzo ciężko pograć samej :) Później w wieku nastu lat jest to rzecz kluczowa! Pierwsze miłości, pierwsze związki, rozstania, powroty i pierwsze złamane serca... Bratnia dusza potrafi zdziałać cuda i sprawić, że cierpienie będzie mniej uciążliwe. A co z pierwszymi przygodami z makijażem? Modą? Musi ktoś pomóc, doradzić i pobiegać z Tobą po sklepach! Na studiach pierwsze poważne związki, seks (tak przynajmniej było w moich czasach), szalone imprezy... Wszystko to traci sens, jeśli nie ma komu opowiedzieć, a tym bardziej, jeśli nie można z kimś powspominać :) Kiedy zostajesz matką i żoną, są momenty, że masz ochotę zwariować! Kiedy mąż w wieku 30 lat rozpoczyna swój "wielki kryzys wieku średniego" :P a dzieci cały dzień trzymają się mamusinej spódnicy i marudzą, jakby sprawdzały poziom Twojej cierpliwości... :) Wtedy wieczorne wino z przyjaciółką, szczere rozmowy i porady od serca, ratują Twoje zdrowie psychiczne! Czasem, w późniejszych latach niektóre przyjaźnie się urywają, ale co jeśli przyjaźń się, nie urywa, a rozpada z wielkim hukiem!?

czwartek, 16 lipca 2015

"Mamusiu zostałam cheerleaderką!" - czyli niedaleko pada jabłko od jabłoni... :)


We wrześniu pisałam o tym, jak to moje malutkie dziecko (niemowlaczek mój !!!), poszło do szkoły... :) - Witaj szkoło! :) - chyba się zestarzałam...?! Tylko kiedy?! - Dziś już mamy lipiec. Rok szkolny się skończył, więc zdążyłam się już oswoić i pogodzić z myślą, że moje starsze dziecko wdziało szkolny mundurek. Przez te kilka miesięcy nauki pogodziłam się z tym, że moja malutka córeczka wyrosła już z pampersów, nie ssie już smoczka, nie potrzebuje mnie 24 godziny na dobę i podczytuje mi zza ramienia smsy, które piszę do przyjaciółek... :) Tak, z wieloma rzeczami przez ten rok musiałam się już pogodzić... choćby z tym, że mam już samodzielne dzieci, że moje młodsze dziecko we wrześniu też stanie się uczniem (!!!) oraz, że nie mam już nastu lat. Musiałam się pogodzić też z tym, że moja starsza córka najwyraźniej idzie w moje ślady... :)

wtorek, 14 lipca 2015

KONKURS z klasyką w tle... :)

Kochani!
Postanowiłam zorganizować dla Was konkurs :) Ot, tak sobie, bez konkretnej okazji :) Urodziny bloga są w kwietniu, moje zaś dopiero w listopadzie... :) Wielkanoc już była, Boże Narodzenie w grudniu :) jest więc to konkurs z okazji, że nie ma okazji... :) serdecznie zapraszam do wzięcia udziału :)



Do wygrania klasyka światowej literatury:

"IMIĘ RÓŻY"
- Umberto Eco
(książka nie jest nowa, była czytana, jest w stanie bardzo dobrym, bez wad. Wydanie w oprawie twardej z kolekcji Gazety Wyborczej)





sobota, 11 lipca 2015

"Dom kości" - Graham Masterton

Gatunek: THRILLER, HORROR, GROZA
Rok wydania: 2015
Ilość stron: 288
Oprawa: miękka

Dostępność: TaniaKsiążka.pl
Wydawnictwo: REPLIKA



Wstyd, wstyd, straszny wstyd... Aż wstyd mi się przyznać, że ja, miłośniczka wszelkich horrorów i powieści grozy, po raz pierwszy miałam do czynienia z książką pana Mastertona. Tak, ja też nie wiem, jak to się stało!? Oczywiście, pióro tego pana chciałam poznać już dawno temu, ale wiadomo jak to jest u moli książkowych... Nad łóżkiem wielki stos książek do przeczytania, obok lista tytułów na następne 1000 pozycji i ciągle napływające do domu, kolejne przesyłki z książkami, które tylko powiększają, i tak duży już stos... Jednak w końcu udało się i zasiadłam do lektury, autorstwa jednego z największych królów grozy... I jak moje wrażenia? 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...