sobota, 21 stycznia 2017

Sława wyniszczyła ją psychicznie... Co się stało z Malin Berggren, pierwszą wokalistką Ace of Base?!


Kto się urodził w latach 80' ręka do góry! Ja przyszłam na świat pod koniec 1985. Za mną najpiękniejsze lata dzieciństwa, które przypadły mi na lata 90'... kiedy to nie było internetu, nie było komputerów, ani telefonów komórkowych ;) Ale zaskoczę Was - było już kino! I to wcale nie kino nieme :) I była muzyka! A na stacjach muzycznych takich jak Viva i MTV jeszcze wtedy ją puszczano. I kiedy to miałam 8 lat, byłam na tyle duża, że zespół Fasolki był już obciachem, a wokaliści Arki Noego i Justin Bieber dopiero przeskakiwali swym ojcom z jajka na jajko, byłam fanką zespołu Ace of Base. Wielką fanką. Nawet miałam ich oryginalną kasetę magnetofonową! To dopiero było szaleństwo! Słuchałam jej w kółko, z BRAVO wycinałam wszystkie artykuły na ich temat i do dziś pamiętam słowa każdej piosenki...

wtorek, 17 stycznia 2017

"Las samobójców" - recenzja filmu...

"LAS SAMOBÓJCÓW"
Tytuł oryginalny: The Forest
Gatunek: horror
Reżyseria: Jason Zada
Scenariusz: Antosca, Cornwell, Ketai
Produkcja: USA
Premiera: styczeń 2016

OBSADA:

Sara Price - Natalie Dormer
Jess Price - Natalie Dormer

Aiden - Taylor Kinney
Michi - Yukiyoshi Ozawa



Sara i Jess Price, to siostry bliźniaczki, które od dzieciństwa łączy bardzo silna, wyjątkowa więź. Jako małe dziewczynki straciły rodziców w wyniku wypadku. Wychowywała je babcia, miały tylko siebie i były nierozłączne. Jakiś czas temu Jess przeprowadziła się do Japonii, Sara została w USA, ale nawet oddalone od siebie o tysiące kilometrów przeczuwają kiedy z siostrą dzieje się coś złego i potrafią interweniować. Zwykle interweniuje Sara. Gdyż Jess miewa stany depresyjne i ma już próby samobójcze za sobą. Pewnego dnia Sara otrzymuje wiadomość, że jej siostra zaginęła. Poszła do lasu Aokigahara, zwanym "Lasem samobójców", gdyż udają się tam ludzie z zamiarem targnięcia się na swoje życie. Podobno nikt po spędzonej tam nocy, nie wraca żywy. Sara wyrusza do Japonii z zamiarem odnalezienia siostry...

środa, 11 stycznia 2017

"Dziewczyna z pociągu" - książka kontra film.








    KSIĄŻKA kontra FILM









Książka "Dziewczyna z pociągu" autorstwa pani Pauli Hawkins przeżywała swego czasu prawdziwe oblężenie i cieszyła się ogromną popularnością. Mówili o niej wszyscy. Była wszędzie. I czytali ją wszyscy. Jej reklamę widziałam na każdej stronie, jaką otworzyłam w internecie. Bałam się, że pewnego dnia wyskoczy z mojej lodówki kiedy tylko otworzę drzwiczki. Natomiast film wyreżyserowany przez Tate Tylor został zapowiedziany, pojawił się i ...zniknął. Tak jak o książce mówiono przez długi czas, tak o filmie nie mówi się już wcale. Ja natomiast po książkę sięgnęłam późno, za to filmu wyczekiwałam z niecierpliwością. Dziś jestem już po obu spotkaniach z tytułową dziewczyną... Jeśli chcecie poznać moje wrażenia, zapraszam do dalszej lektury postu. 

sobota, 7 stycznia 2017

"Autopsja Jane Doe" - recenzja filmu...

"AUTOPSJA JANE DOE"
Tytuł oryginalny: The autopsy of Jane Doe
Gatunek: horror
Reżyseria: André Øvredal
Scenariusz: Goldberg, Naing
Produkcja: Wielka Brytania
Premiera: wrzesień 2016 - świat / styczeń 2017 - Polska

OBSADA:

Austin Tilden - Emile Hirsh
Tommy Tilden - Brian Cox
Jane Doe - Olwen Katherine Kelly



W domu na odludziu rozegrała się tragedia. Śmierć poniosły trzy osoby. Wszystko wskazuje na to, że nie doszło do włamania, a wręcz przeciwnie... ofiary próbowały z domu uciec. Jednak bezskutecznie. Ku zdumieniu policji w piwnicy odnaleziono również częściowo zakopane zwłoki młodej kobiety. Tajemnicza, anonimowa denatka, nazwana przez śledczych Jane Doe, trafia na stół Austina i Tommy'ego Tildenów, dwóch patologów sądowych, których zadaniem jest w ciągu jednego dnia pomóc policji w ustaleniu czasu i przyczyny zgonu kobiety. Ojciec i syn, kierujący się dotychczas jedynie teoriami opartymi na nauce, zmuszeni są skorygować swoje poglądy, gdyż tego co odkrywają podczas sekcji, nie da się racjonalnie wytłumaczyć.

niedziela, 30 października 2016

NYC w pigułce :) - a podobno miałam wylądować w Nowym Jorku!


Nowy Jork... co masz przed oczami słysząc tę nazwę? Zielona laskę z pochodnia w ręce, owiniętą w prześcieradło, którą nazywają Statuą Wolności... a razem z nią w tle Manhattan? Dwie wielkie wieże WTC, liczące po 110 pieter, które runęły kilkanaście lat temu w wyniku zamachów terrorystycznych... na Manhattanie? Charakterystyczną kule, która opada witając każdy kolejny rok, znajdującą się w dżungli, zwanej Times Square... Na Manhattanie? A może początek jakiegoś filmu, gdzie pokazany jest "NY" z lotu ptaka. Drapacze chmur, budynki sięgające nieba, ze szczytu, których śmiało można pogilgotać ufoludka w stopę...? Manhattan, Manhattan, Manhattan...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...